Relacja z wyprawy do Toskanii, Umbrii, Marche

29 września 2021

Włoskie wyprawy to nasza specjalność. Jako że naszą misją jest odkrywanie przed Wami tego, co nieznane postanowiliśmy ruszyć na podój środkowych Włoch. Centralna część włoskiego buta to nie tylko malownicza Toskania, ale również górzysta Umbria i wciąż niedoceniane, urokliwe Marche. Ale od początku…

Lądowanie w Rzymie, przejazd do typowego toskańskiego miasteczka Colle Val d’elsa, które pozostanie naszą bazą przez najbliższe 3 noce. Czas na pierwszą kolację. W kieliszkach ląduje wino regionalne IGT Toscana, a z talerzy znika w mgnieniu oka pappardelle al ragu di cinghiale. Pierwsze rozmowy, które intensyfikuje konsumowane wino. Śmiechom nie ma końca. Zmęczeni, lecz szczęśliwi udajemy się na zasłużony wypoczynek.

Kolejny dzień zaczynamy od śniadania z widokiem na charakterystyczne toskańskie wzgórza porośnięte cyprysami. Jesteśmy gotowi na winiarską przygodę. Docieramy do serca apelacji Chianti Classico, winnicy Chioccioli Altadonna.  Jeden z właścicieli, główny winemaker – Niccolo Chioccioli wprowadza nas w tajniki produkcji wina skrzętnie wyjaśniając wpływ unikalnego terroir na to co znajdujemy w kieliszku. Nasze apetyty rosną. Chcemy czym prędzej spróbować tych genialnych win. W trakcie lunchu degustujemy flagowe Chianti Classico, buntowniczego supertoscana oraz zupełnie nietypowe dla tego regionu wino musujące. Oczywiście wszystko w oparciu o króla toskańskich szczepów – sangiovese. Drugą część dnia przeznaczamy na odkrywanie miasteczka Monteriggioni, otoczonego murami o długości 570 metrów, które zdobi aż 14 wież obronnych.

Budzi nas cudowne słońce, co wzmaga ochotę na kolejne wyzwania. Tym razem zamieniamy się w szefów kuchni. Trafiamy na toskańską farmę, gdzie pod okiem specjalistów przygotowujemy typowe włoskie ravioli z riccottą. Gotowanie wymaga współpracy, a to najlepszy sposób na pełną integrację ! Na naszych talerzach lodują koślawe, ale za to przepyszne pierożki. Najedzeni ruszamy do kolejnej winnicy. Tym razem czas na Maremmę – krainę południowej Toskanii o stosunkowo krótkich tradycjach związanych z uprawą winorośli. Był to niegdyś bagienny obszar, który został osuszony przez Mussoliniego na wzór francuskiego Bordeaux. Kraina ta czerpie również z bogactwa bordoskich szczepów. Dlatego nie dziwi fakt, iż winnica Chimera d’ Albegna produkuje genialne wina na bazie cabernet sauvignon, merlot, czy syrah oczywiście na zapominając również o sangiovese. Wrażenie robi na nas nagrodzone srebrnym medalem Decanter World Wine Award wino z syrah oraz winifikowane na biało sangiovese . Do tego toskański specjał pappa al pomodoro przygotowany przez uroczą mammę. Kwintesencja włoskiej gościnności !

Toskania to nie tylko wino i genialna kuchnia, ale również urokliwe miasteczka. Zatem czas na zwiedzanie drugiego po Florencji ( inni powiedzą, że zasługuje na pierwsze miejsce) miasta – Sieny. W burzliwą historie Sieny wprowadza nas przewodnik zasypując przy okazji mnóstwem anegdot. Popołudnie poświęcamy z kolei na nazywane manhattanem średniowiecza – San Gimignano. Wokół tego miasteczka powstaje jedyne białe wino sklasyfikowane jako DOCG w tym regionie – Vernaccia di San Gimignano. Oczywiście nie zapominamy o skosztowaniu kieliszka tego specjału z widokiem na piękne wzgórza porośnięte winoroślą. Jako, że nie samym winem człowiek żyje kosztujemy podobno najlepszych na świecie lodów ! Do tego espresso doppio i czujemy się jak prawdziwi Włosi.

Czas opuścić Toskanię i odkryć piękno sąsiadującej Umbrii. Zaskakuje nas wszechobecna zieleń. Falowane wzgórza zamieniają się w dostojne, porośnięte drzewami góry. Docieramy do spółdzielni Terre de Trinci skupiającej około 100 winiarzy na powierzchni ponad 1000 hektarów. Na naszych stołach oprócz świetnych umbryjskich przysmaków lądują oczywiście lokalne wina. Sangiovese i vermentino ustępuje tu miejsca flagowym szczepom tego regionu sagrantino oraz białemu grechetto. Szczególnie urzeka nas potężne Sagrantino de Montefalco, dojrzewane aż 3 lata w dużych beczkach z dębu slawońskiego oraz francuskich barrique. Niezwykła koncentracja, taniczność i solidna kwasowość czyni wino idealnym kompanem tłustego mięsiwa. W dobrych humorach ruszamy do Spoleto, założonego VI w. p.n.e. przez Umbrów. Centralnym punktem miasteczka jest dwunastowieczna katedra z spektakularną fasadą przyozdobioną mozaiką, która jest dziełem Solsernusa. Spacer kończymy przy charakterystycznym moście – a tak naprawdę średniowiecznym akwedukcie – z którego według opowieści mieszkańców regularnie rzucają się samobójcy. Wieczorem docieramy do kolejnego celu naszej podróży regionu Marche.

Po intensywnym zwiedzaniu czeka nas zasłużony odpoczynek. Nadmorski kurort Porto Novo zlokalizowany tuż przy dziewiczej plaży będącej częścią parku narodowego jest idealnym miejscem do tego typu aktywności. Nie zapominamy również o winie. Odwiedzamy najbardziej cenionego producenta regionu Marche – Garofoli. To rodzinna winnica, której historia sięga 1901 roku. Degustację zaczynamy prawdziwym rarytasem winem dojrzewanym aż 4 lata na osadzie opartym o flagowy szczep verdicchio. Zachwytom nie ma końca. Klasę tego szczepu odkrywamy również w winach spokojnych z różnych siedlisk, co pozwala świetnie zrozumieć znaczenie terroir. Degustacji towarzyszą lokalne przysmaki podawane przez mamę właściciela, która urzeka nas poczuciem humoru i otwartością.

Wszystkie drogi prowadzą do … Rzymu. Nie inaczej jest z naszą misją. Docieramy do tego prawdziwego muzeum pod gołym niebem. Przechadzamy się niespiesznie urokliwymi uliczkami odkrywając najpiękniejsze zakątki wiecznego miasta. Naszą włoską przygodę kończymy wykwitną kolacją suto zakrapianą winem. Czas wracać do kraju !

Małgorzata Sułek

 

 

Kontakt

Skontaktuj się z nami

Wypełnij formularz i wyrusz z nami w podróż szlakiem wina!

Kondrat Wina Wybrane Sp. z o.o.
ul. Wierzbowa 3
00-094 Warszawa

© MISJA WINO Wszelkie prawa zastrzeżone. Warunki uczestnictwa w wyjazdach | Polityka prywatności
Design: Luksemburk.com Realizacja: Kreujemy.pl